[06.2004] 1982 w Krakowie.

Mimo wielu dziwnych, niezrozumiałych dla nas "rozgrywek", 1 czerwca film był wyświetlony w kinie "Kijów" podczas 44 Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Tak, więc cieszy fakt, że możemy go zaprezentować oficjalnie na dużym ekranie szerszej publiczności. Teraz przed "1982" wyjazdy na festiwale do Włoch i Francji.

Mała, rezolucyjna anegdota z Krakowa:
... Przez kilka dni, grupa „młodych twórców filmowych” nie tylko z Polski dyskutowała o sytuacji kina i tym podobnych tematach. Podczas oficjalnej części festiwalu, do mikrofonu podszedł przedstawiciel grupy (nazwisko zachowam dla siebie) i łamiącym głosem ogłosił z karteczki effekt debaty, który sprowadzał się do tego, że: nie podoba nam się tak jak jest i oczekujemy zmian!
Moim zdaniem powinni wyłączyć prąd, żeby nikt tego nie usłyszał. Wstyd!




/plakat : Kuba Debarbaro/
  Galeria : /zdjęcia: Aleksander Duraj/

stan-woj1.jpg stan-woj12.jpg stan-woj13.jpg stan-woj14.jpg stan-woj15.jpg stan-woj16.jpg

 

[01.2004] W Łodzi nam się nie powodzi



tak więc w Łodzi nam się nie powodzi i nic nas to już nie obchodzi. Nie przejmujemy się tym, że w tym kraju rzeczy wartościowe nie maja racji bytu. „1982” jest skończony, a my zaczynamy nowy projekt. W Krakowie odbyła się premiera, film został dobrze przyjęty.

Widać było zaskoczenie na twarzach widzów, którzy za bardzo nie wiedzieli co powiedzieć. Jednak dało się wyczuć pozytywną energię i nastawienie do filmu. A najlepiej o tym świadczy pofilmowe after party.... Teraz planujemy wysyłać „1982” na różne zagraniczne festiwale, będę o tym informował.

W tym miesiącu film pojawi się na DVD.

[12.2003] Notatka służbowa o filmie "1982"


   

...wiosną 2003 z kolegą Olkiem D. dogadaliśmy się, że nakręcimy film. Dla siebie. Przygotowania były dosyć nerwowe, bo czasu nie mieliśmy za dużo, a pieniędzy wcale. Trochę cudotworzyliśmy. Zebraliśmy niezłą załogę, spokojnie 25 osób. Scenografia, charakteryzacja, aktorzy, oświetlacze, różni dobrzy ludzie, pomogło nam ponad 30 statystów, nawalił tylko reżyser. Daliśmy z siebie dużo, dużo energii. Ktoś miał znajomego gdzieś, albo mógł załatwić cośtam i tak powstał film. Mówiąc krótko kawał dobrej roboty.
   
" 1982" to film operatorski, w którym kolega D. pokazał swoją wszechstronność operatorską, śmiałość i odwagę kamery, profesjonalne, konsekwentne działanie zarówno w zdjęciach oraz w montażu.
Obaj jesteśmy studentami pewnej szkoły. Olek pokazał film na egzaminie. Ten film musi być w Łodzi na festiwalu - powiedziała szkoła. Dajemy kasę na kopie a wy zrzekacie się praw do filmu. Mieliśmy film i nie mamy filmu. Nie ma co żałować, bo ktoś docenił, zauważył, daje kasę i możliwość wyświetlenia we właściwym miejscu i czasie.
   
...ale w Łodzi filmu nie przyjęli. Szkoła dalej kasę wykłada. Znów jakaś zakulisowa rozgrywka.