 |
T.O.Z.I.
T.O.Z.I. TOWARZYSTWO OBROŃCÓW ZABYTKÓW INDUSTRIALNYCH
Zasadniczym celem T.O.Z.I. jest utrwalenie tego co nas otacza. Najważniejsze są emocje wywoływane przez industrial i ich zachowanie poprzez obrazy, zdjęcia, filmy, zapiski, dokumentację historyczną i inne formy resztek industrialnej potęgi Śląska i Zagłębia. Pamiętaj, że industrial to nie tylko fabryki, rozejrzyj się dookoła...
Za jakiś czas, wcale nie tak odległy, niektórym trudno będzie uwierzyć, że Śląsk i Zagłębie było kiedyś potężną maszyną, pracującą nieustannie przez dziesięciolecia, napędzaną głównie ludzką pracą. Ona wyznaczała kierunek życia kilku pokoleń. Co się stało? Trudno dokładnie określić, zapewne wiele się na to złożyło. Zresztą nie ma co wnikać – stało się maszyna stanęła, wraz z nią setki tysięcy ludzi, którym ciężko odnaleźć sens życia. Uszanujmy zatem pamięć pracy setek tysięcy ludzi, którym nagle powiedziano, że ich wysiłek jest nikomu nie potrzebny. Utrwalać i archiwizować, to co przemija wokół nas, tak jak przemija czas a wraz z nim przemijamy my sami. Nie bądźmy obojętni na otaczającą nas rzeczywistość.
Nie pozwólmy wmawiać sobie, że tak musi być, bo taka kolej losu! Na przeszłość nie masz już wpływu, za to na przyszłość wręcz przeciwnie. T.O.Z.I jest dla wszystkich nieobojętnych na specyficzne industrialne piękno, zarówno fabryk jaki miejsc, w których żyli i spędzali czas ludzie-robotnicy. Jeśli chcesz się podzielić swoimi emocjami związanymi z industrialną rzeczywistością – zapraszam. Możesz zrobić to w jakiejkolwiek formie. Pamiętaj – nie odpuszczaj, bo za moment możesz żałować, że nie ma już tego o czym chciałbyś powiedzieć.
Jeśli o mnie chodzi, to urodziłem się właśnie tu, a nie gdzieś indziej. Nie mogę udawać, ani tłamsić w sobie, że nasiąknąłem tym bez reszty. Na razie nie mogę za wiele zrobić, żeby ocalić kształtującą mnie rzeczywistość. Natomiast mogę zachować jej obraz, który tak jak ja zmienia się nieustannie. Jednak wiem jak ważne są wspomnienia z przeszłości, która jest nauką życia. Uczymy się na błędach, więc nie popełniajmy ich więcej tylko wyciągajmy wnioski. Chciałbym aby T.O.Z.I. zachowało jej jak najwięcej. Zachęcam do współpracy, wierzę, że to pierwszy krok, dzięki któremu wspólnie uratujemy przed zniszczeniem kawałek naszej historii.
dosiu - dosiu@bedzinbeat.com
DLACZEGO TRZEBA CHRONIĆ ZABYTKI INDUSTRIALNE?!
Od jakiś piętnastu lat, w całej Polsce jesteśmy świadkami fascynującego zjawiska – deindustrializacji. Znika kultura przemysłowa a wraz z nią wiele integralnie z nią związanych zjawisk – społecznych, gospodarczych, architektonicznych czy urbanistycznych. Mamy do czynienia z historycznym zjawiskiem, którego większość z nas nie zauważa. Tak to zresztą z nimi jest, dostrzega się je dopiero z perspektywy czasu. A zmiany są ogromne i najbardziej dostrzegalne w regionach dotychczas typowo industrialnych. Na przykład w GOP-ie, czyli krainie śląsko-zagłębiowskiej. Przemysł pojawił się w tym miejscu jakieś dwieście lat temu i całkowicie przekształcił oblicze tej ziemi. Jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu była to kraina tysiąca i jednej dymiącej fabryki. W latach siedemdziesiątych wydawało się jeszcze, że zapanuje tutaj węglowo-stalowy, industrialny raj. Ale na tzw. Zachodzie było już jasne, że czas przemysłu mija. Do Polski, także do GOP-u prawda ta dotarła ponad dekadę później. Dzisiaj, na przykład w Będzinie nie ma już cementowni, kopalni i kilku innych zakładów przemysłowych, a te które przetrwały gonią z reguły resztkami sił.I tak jest wszędzie w GOP-ie i pewnie w całej Polsce. Ma to swoje konsekwencje społeczne, ekonomiczne ale również estetyczne i historyczne. Zwykło się przyjmować, że obiekt zabytkowy to gotycki zamek, barokowa rezydencja magnacka lub klasycystyczny pałacyk. W społecznej świadomości prawie na pewno nie będzie to hala fabryczna, wieża ciśnień czy szyb z XIX czy z początku XX wieku. Dlaczego?!!! To też nasza historia! To też nasze dziedzictwo! I do tego w gruncie rzeczy to najważniejsze, bo nam najbliższe czasowo. Najbardziej nas kształtujące. To jest środowisko, które kształtowało nas, naszych rodziców i dziadków. Niestety nikt o te zabytkowe obiekty nie dba, tak jak nikt nie dbał o antyczne zabytki w średniowieczu. Huta Szopienice, cementownia Grodziec czy tzw. III szyb kopalni „Saturn” w Czeladzi to typowe, magiczne zabytki industrialne, które popadają w ruinę. Kto wie może za kilka lat już ich nie będzie?
Nie chcemy dopuścić żeby architektoniczne i urbanistyczne pozostałości epoki industrialnej w Polsce całkowicie zniknęły w ślepym pędzie do nowoczesności! Nie chcemy żeby wszystkie zabytki industrialne stały się nawozem dla centrów handlowych i piętrowych parkingów! Nie chcemy zatrzymywać koła historii – to i tak nierealne! Chcemy żeby zabytki industrialne były traktowane jak część naszego dziedzictwa kulturowego! Z tą myślą zakładamy Towarzystwo Obrońców Zabytków Industrialnych!
Kurus
|