 |
INDUNATURE
PODRÓŻ PO KRAINIE ROBOTÓW
IDUNATIRE Alternative Turistik, to niezwykłe biuro podróży. Proponuję ci szereg wycieczek po Śląsku i Zagłębiu, postindustrialnej strefie na południu Polski. Podróżując przeżyjesz chwile pełne emocji i silnych wrażeń. Odwiedzisz fabryki, osiedla robotnicze i inne miejsca, w których uwolnisz swoją wyobraźnię.
Oferuję ci spotkanie z historią, socjologią, architekturą i nie tylko. Przyjedź a przekonasz się sam.
IDUNATIRE Alternative Turistik, to źródło pełne wszelkich inspiracji zarówno formy i treści.
INDUNATURE Kraina ukrytej energii
Węgiel i stal - siła, która tworzyła i niszczyła. Dawała życie i zabierała zdrowie. Pochłaniała niezliczoną ilość ludzkiego wysiłku, wspartego pracą najpierw zwierząt, później tylko maszyn. Fabryki z osiadłym pyłem i kurzem, przesiąknięte wszelkimi oparami, smarem i potem, nierzadko krwią, karmiły setki tysięcy ludzi - robotników. Robotnicy i maszyny wydobywały, wytapiały i produkowały, za wszelką cenę wciąż więcej i więcej. Familoki, bloki, „kolonie robotnicze”, miasta sypialnie stojące tuż za murami fabryk to domy robotników, dawały im chwilę wytchnienia przed kolejną dawką pracy. Czas odmierzały nie zegary, lecz syreny fabryczne i koła wyciągowe szybów kopalni. Architektura fabryk i domów robotników to krajobraz tej krainy. Dymiące, parujące kominy, pomarańczowe od rozgrzanej stali łuny, hałdy - sztuczne góry. Monotonne symfonie maszyn i syren poprzeplatane robotniczym krzykiem buntu i chwały. To elementy, które ukształtowały i nadały jej specyficzny charakter. Nagle katastrofa, wszystko zatrzymało się. Fabryki zamieniły się w ruiny, robotnicy jakby umarli. Zostały Roboty - Industrialne Twarze fabryk i robotników, świadkowie wszystkiego. Zamieszkują fabryki i nie tylko, obserwują tych, którzy przychodzą i nie bardzo rozumieją co właściwie się stało. Triumf pracy i triumf zniszczenia. INDUNATURE to kraina ukrytej energii.
PODRÓŻ SZLAK ROBOTÓW podróż przez krainę zaginionej energii
Po katastrofie, INDUNATURE stało się martwym obszarem. Dawni robotnicy i ich rodziny wydają się być zagubieni. Stracili jakby cel i sens życia. Nagle okazało się, że nie są potrzebni nikomu, oni i ich praca. Żyją przeszłością, której nie bardzo są pewni. Zostały Roboty - Industrialne Twarze, te, które były od zawsze, które powstały po katastrofie, które także odsłoniły swoje Groby. Gdziekolwiek się nie ruszysz i nie spojrzysz, wszędzie możesz je zobaczyć. To świadkowie przeszłości. W jednych jest ukryta energia, inne strzegą „Czakramów” lub wskazują je. Proponuję podróż po krainie zaginionej energii, Roboty będą nam towarzyszyć cały czas. Podróż jest interesująca, choćby dla tego, że na INDUNATURE możesz spojrzeć z różnej perspektywy. Historia, architektura, socjologia, zmiany jakie zachodzą czasem z dnia na dzień lub jakikolwiek inny punkt widzenia. Po drodze spotkasz budowle, maszyny i ludzi. Czekają na ciebie silne wrażenia i emocje wynikające z bezpośredniego kontaktu z otaczającą rzeczywistością zarówno na powierzchni jak i pod ziemią.
MIEJSCA, KTÓRE ODWIEDZISZ
PRZEZ INDUNATURE tramwajem od Huty Katowice do Wójtowej Wsi
Trasa tramwajowa przez INDUNATURE. Zaczyna się na pętli pod Hutą Katowice w Dąbrowie Górniczej, poprzez Będzin, Sosnowiec, Katowice, Chorzów, Świętochłowice, Rudę Śląską, Zabrze, Gliwice kończy się w Wójtowej Wsi. Przebiega przez cała aglomerację. Snuje się między miastami, obok fabryk i domów robotników. Przez okno tramwaju zobaczysz INDUNATURE. Szczątkowo pracujące, świeżo zamknięte, opuszczone i zmieniające się w ruiny fabryki. Samotne szyby kopalń, industrialne pomniki. Osiedla robotnicze, stare familoki i młodsze bloki. Fabryki i domy przeplatają się wzajemnie i kontrastują z kolorami nowo powstającego świata. Spotkasz ludzi, którzy tu żyją. Będziesz mógł wysiąść gdzie chcesz, dokładniej się przyjrzeć temu, co cię zainteresuje. To pierwszy etap podróży, poznasz ogrom INDUNATURE.
Huta Kościuszko cmentarzysko Robotów
Dosłownie w centrum miasta, prawie przy głównej ulicy jest huta, dawniej zwana Królewską, później Kościuszko. Pamiętam, kiedy przejeżdżałem obok widziałem piece buchające czerwonym żarem. Teraz odcienie rdzy. Obszar, na którym znajdują się różne budowle, niegdyś połączone linią produkcyjną. Dziś wyglądają jakby przetransportowane z różnych miejsc. Każda jest inna i ma swój charakter, podobnie jak kiedyś przeznaczenie. Zobaczysz potężne Industrialne Twarze, czuwające nad Grobami Robotów, które niestety są dewastowane. Zobaczysz Industrialny kamienny krąg wypełniony grobami, małymi betonowymi obeliskami. Huta Kościuszko to industrialny skansen.
Cynkownia obiekt zabytkowy wstęp surowo wzbroniony
Niegdyś piękny architektonicznie obiekt, dziś totalna ruina. Zaledwie szkielet dachu, gołe ściany, stalowe konstrukcje, wciąż ma swój urok. Zdany na pastwę losu, stoi i niszczeje. Woła o pomoc, by ktoś się nim zajął. Obok, codziennie przejeżdża rzesza ludzi i nic. Oznaczony jako obiekt zabytkowy z zakazem wstępu.
Tutaj spotkałem pierwszego Robota.
Hałdy sztuczne góry
Usypane przez ludzi góry odpadów ukształtowały krajobraz INDUNATURE. Aby wywieźć wszystkie hałdy potrzebne są 2 pociągi o długości Ziemia-Księżyc obliczyli kiedyś naukowcy.
Hałdy są rude, czarne, szare, płaskie lub szpiczaste. Są także płonące. Podczas opadów deszczu czy śniegu zachodzi reakcja chemiczna i można zobaczyć ogień. Sztuczne góry stopniowo zarastają lasem młodych drzew i inną roślinnością.
Zobaczysz różne hałdy w tym jedną z największych płonących hałd w Europie, może akurat będzie padał deszcz...
Pole popiołu Szary obszar
Tony węgla spalane, żeby rozgrzać wodę potrzebną do napędzenia turbin generujących energię elektryczną. Oprócz prądu elektrownia produkuje tony popiołu, który w postaci błota transportowany jest na składowisko. Rury, sztuczne jeziora, maszyny i ani grama ziemi. Potężne elektryczne kopary przerzucają szare błoto, tworzą góry popiołu. Garstka spychaczy równa teren, gdzie później sadzi się drzewa. Zobaczysz „księżycowe” pole, na którym kopary wyglądają jak pasące się industrialne dinozaury. Każda ma kilkadziesiąt lat, więc zobaczysz szkielety tych, które wykończyła praca. Elektrownia pracuje, popiołu przybywa, teren zmienia się bardzo szybko.
Świątynia - Bazylika miejsce industrialnego kultu
To miejsce jest mi szczególnie bliskie, czuję się jak Stalker z filmu A. Tarkowskiego. Stalker, przewodnik, który wprowadza „niedowiarków” do Zony-Strefy, w której jest komnata, gdzie spełniają się marzenia. Tak naprawdę prowadzi ich do „Czakramu”, od którego jest uzależniony, czerpie energię. Uwolnij swoją wyobraźnię, wyobraź sobie, że jesteś w 25 wieku ... Stara fabryka, jedna z najstarszych tego typu w Europie. Dziś ruiny, które bardziej przypominają industrialną Świątynię - Bazylikę. Już na wejściu znajduje się krypta z Grobami Robotów. Groby są duże i świadczą o energetycznej potędze tego miejsca. Dalej przechodzisz przez małą świątynie, kolumny ze zwisającym żelbetonem, który wydaję się tak lekkim, że mógłbyś go wziąć na ręce. Obok komin, najwyższa budowla. Kiedy jesteś w środku tracisz zupełnie poczucie przestrzeni. To oko, przez które widzisz Kosmos. Z komina, idąc przez dziurę w betonowym murze zobaczysz betonowe „klatki” i baseny, do których możesz dorobić własną teorię. Następnie kolejne miejsce dziwnego industrialnego kultu. Mały budynek z wykafelkowanym lejem, przez który wpada światło. Rozjaśnia, kupę gruzu, który wydawać się może złotem. Wchodzisz do jednego z budynków. Coś w rodzaju betonowego gniazda industrialnych owadów. To także kolejna mała świątynia z Twarzami Robotów. Ołtarz z zardzewiałych rurek, wysokie kolumny z kwadratowymi otworami. Jakby kwadratowy tunel teleportacyjny. Obok mały Las Kominów Nadziei - tunele ze światełkiem na końcu. Dalej, trochę otwartej przestrzeni ograniczonej ruinami. Prawdopodobnie kiedyś zadaszona hala, stopniowo zarasta młodymi roślinami. Po jednej stronie mały Las Kominów Nadziei, z drugiej oświetlony przez dziurę w betonowym dachu Sarkofag Robota. Jest strzeżony przez kilka identycznych Industrialnych Twarzy. Do niedawna strzegł jej jeszcze jeden strażnik, niestety coś go zniszczyło. Przy Sarkofagu leży betonowy sześcian, podobny do kapsuły statku kosmicznego. Leży u progów głównej części Świątyni. Jesteś już w Bazylice, największym miejscu dziwnego industrialnego kultu. Robot z przymkniętym okiem i betonowy blok z okrągłym otworem, tworzą ołtarz - niejako wizerunek Industrialnego Boga. Poczujesz się dziwnie, wyciszysz się, nie będziesz umiał znaleźć słów by to wyrazić. Równolegle do Bazyliki jest budynek z dwoma silosami, jakby salami narad i posiedzeń. W dachu są okna, przypominające betonowe szkielety, kręgosłupy, które w słoneczny dzień rzucają smugi światła - promieniują. Na dachu z gruzu, pyłu i szarego błota wyrasta Las Białych Drzew. Brzozy wciąż rosną i rodzą nowe drzewa. Całą Świątynię - Bazylikę pokrywa betonowa lawa. Wreszcie energetyczna komnata. Jesteś przed potężnym silosem. Betonowy walec z dwoma małymi kwadratowymi otworami, to wejścia do mojego „Czakramu”. W środku słyszysz własne kroki, każdy dźwięk jest kilkakrotnie silniejszy i intensywniejszy. Serce zaczyna bić szybciej i czujesz dziwne podniecenie. Czysta energia przepływa przez ciebie, nie zostaniesz wobec niej obojętny. Czy ją pochłoniesz, zachowasz, spożytkujesz i przekażesz to już zależy tylko od ciebie. Świątynia - Bazylika wciąż promieniuje energią, kryje w sobie nowe miejsca i nowe Roboty.
ODWIEDZISZ TAKŻE
Szopienice - fabryka-miasteczko, osiedle familoków. Nikiszowiec - minimiasto dla kilku tysięcy ludzi, Szyb Wilson. Ruda Śląska - osiedla robotnicze, huty, kopalnie. Kuźnica Warężyńska - kopalnia piasku. Tarnowskie Góry - zabytkowa kopalnia, dolomity. Łaziska - elektrownia, kopalnia, huta. Dąbrowa Górnicza - Huta Katowice, inne miejsca
LAST MINUTE
Każda następna wycieczka może nie zobaczyć tego co poprzednia. INDUNATURE żyje swoim rytmem. Jest burzona lub przetwarzana na nowe. Pozostawiona i zapomniana ulega siłom natury, niszczeje i zarasta.
Kontakt - Dosiu: dosiu@bedzinbeat.com tel: 888 433 628
|