infookładkiartykułylinkikontaktnewsletter :  
  Powrót do listy artykułów

GAME OVER

Pamiętacie salony gier? Były na dworcach, w starych wagonach rozstawione po osiedlach.
W ramach sentymentalnej jazdy przypomnę wam parę salonowych hitów. Teraz możecie grać w salonówki instalując emulator np.: MAME www.mame.net


PHOENIX
Klasyka klasyki salonowych gier. Wcielasz się w pilota statku kosmicznego. Twoi wrogowie to potomkowie ptaków czy różowo żółtych nietoperzy. Latają i starają się znieść jajko na twoją rakietę. Ostra jatka. Wymagany szybki fire i kosmiczny reflex i doswiadczenie.


KUNG FU MASTER. Ta pozycja była wzorowana na filmie Bruce LEE. Gra trudna, wkręcająca. Nauczy cię używania fajerów w odpowiednim momencie. Bohater ratuje siostrę. Przechodzi kolejne piętra pagody. Na końcu każdego piętra boss - każdy walczy w innym stylu.
To jedna z gier której poświęciłem najwięcej czasu - byłem na 4 piętrze ale widziałem gościa który przeszedł ją dwa razy z rzędu - uwierzcie musiał spędzić na niej co najmniej rok.



VASTAR -
szara eminencja salonów. Gra która niebyła obsiadywana ale miała swoich mistrzów. Autor nie przepadał za dinozaurami i osadził ich jako twoich wrógów. W grze dwie killerskie plansze. Normalne jest wiotczenie rąk i ból palców. Do gry co ciekawe zapraszało się kumpla który trzymał przycisk z osłoną.



HOLELAND
sama gra nie jest mistrzowska ale pomysły wkręcone między strzały i rzuty bombami są przednie. Bohater to robot. jego zadanie to wybicie wrogów. Jeśli dostaniesz bombą biegnie do Ciebie twój mechanik i wyciąga ją - rozbraja poza ekranem ale wraca na moment z powrotem cały z sadzy (widać jednak detonowała). Jeśli dostaniesz czymś w łeb mechanik musi cię dopompować. Na końcu etapów na ekranie pojawia się wielki potwór ziemniak z wyszczerzonymi zębami. Pokonasz go wybijając mu całe uzębienie.


KID NIKI RADICAL NINJA
mistrz śruby mieczem. Typowa platformowa nawalanka. Dużo używa się fire i dżoj w prawo. Na końcu wyczesani bosi. Człowiek grucha itp.



klasyka street fajtingu
- Ostra nawalanka na stricie miasta zagłady. Do wyboru masz: Mumie (wysoki chudy nożownik), Kapitana Commando (zwykły fajter z wypośrodkowanymi zdolnościami), Ninja (to chyba kobieta), Dzidziuś (to dwuletnie dziecko w robocie który nieźle boksuje). Gra serwuje do schrupania na końcu każdej planszy smakowitego bosa. Możesz dosiadać różnych pojazdów, rozwalać beczki, niema niestety dźwigania przedmiotów.



Pojedynek jeden na jeden czyli rewia bosów do wymiecenia. Każdy walczy innym stylem, są karatecy, koleś z tonfami(czy ma jakieś badyle na rękach), zawodnik sumo. fu fu fu kung fu.



TUMBLEPOP -
gra z serii przejdziesz mnie tylko zapłać. Bezmyślna trzepanka z kolorowymi planszami. Radość może przynieść tylko wynik - mnie to nie kręci.


W tej grze widać fascynacje japończyków małymi dziewczynkami. Twój bohater to króliczek naparzaniec. Chce uratować swoją śliczną skośnooką księżniczkę. Przeciwnicy zmieniają się w krwawy szlam, niestraszne mu są mózgi, karaluchy i wielkie głowy.


OFFROAD inaczej IRONMAN - to jest to! mistrzowskie samochodziki zapierniczają po słodkich wertepkach. Ostra walka -można się zapiąć.


POLE POSITION - odjechana formuła - totalna klasyka salonowych wyścigów. Każdy wypadek kończy się konkretnym wybuchem - opony latają po całym ekranie


QBERT
- psychodela ! Maniakalny stwór chce mieć schody w jednym kolorze. Wkręcająca gierka: dużo nerwów i napięcia do tego rytm wybijają psychodeliczne dźwięki skoków.


RAINBOW -
tęcza to twoja broń - niszczy przeciwników, pozwala Ci się wpsinać i ochrania Cię, Ponoć hit ja poznałem za czasów emulatorów na PC.


RYGAR -
mroczna niepierdzielarnia kulą na łańcuchu


Scrable.
Ta gra była w unibarze na kniewskiego. Tankuj i niszcz.


Sprint
W tę grę grałem w I klasie podstawówki. Rodzice zabraniali grać w salonach i ograniczyli moje hobby do jednej złotówki na tydzień. Tamtego czasu specjalizowałem się w tej grze.


Mikicośtam
głupia gra o łobuzie - dla mnie niegrywalne



MarbleMadness
bezwładność, zjazdy,podjazdy. Psychodeliczna podróż po matematycznej scenerii. Jest to gra której trzeba się nauczyć ale potem to wypas.


LadyBUG
To nie pacman! to LadyBUG jego ambitniejsza siostra. Zjadasz krzyżyki, łapiesz bonusy i robisz w konia przeciwników lawirując między obrotowymi ścianami. CZAD!



Smutna opowieść o zemście. Brutalna surowa napierdzielarnia z skośnooką gangsterką i bosami. Zaczyna się w metrze.



King of Boks
Symulator boksu. Walczący wąsacze z lat 70-tych.


kopanina ze skokami po piętrach - nie zmusza do myślenia. Taktyka jest taka że musisz szukać tłumu do wybicia.

       
Karate to jest trudne. Tu trzeba oszczędzać fire - liczy się precyzja.


LoudRunner
mistrzowsko prosta - totalnie grywalna - HIT


JungleKing
najpierw liany potem bam do wody dalej nie przeszedłem


JampingJack
to jest trudne. Małpy, huśtawki i toczące się kamienie. Znowu dzielny traper powraca - lubi wiśnie.

                                  
IM SORRY -
pacman z fajtingiem i skokami osadzony w japońskiej scenerii z zajbistą muzyką.

                  
KANGAROO
Porwali ci kangura więc zbieraj truskawki i boksuj.


GUNSMOKE
Klasyka salonów - trudna, wypełniona strzałami z nikąd - obsiadywana przez wyjadaczy fajera.



GRYZOR
Bohater może dużo - strzelasz gdzie chcesz- z padu z podskoku w lewo prawo - dużo możliwości i fajne uzbrojenie. Gra jest platformówką połączoną z czymś jak tombrider (może przesadziłem)



GROWL
Zaangażowana w ratowanie zwierząt opowieść o walce. Kolonialne klimaty - dużo ognia, podnoszenie przedmiotów - ostry rozpiździel


Ghost'n'Goblins
trudna i bogata w przepiękne cmętarne scenerie. Pomysłowość i fantazja na bosów i postaci - nieprzeładowana i sensowna. Grając w nią matka wyciągnęła mnie za ucho z salonu.


Frogger
głupia żaba w kółko przełazi przez drogę - to ją coś przejedzie to umoczy dupę - zajebiste.


superwykonany wyciągacz kasy i nic więcej - chociaż na dworcu robił furorę.


FinalFight
to jest to. trzech bohaterów do wyboru. Mój ulubiony to osiłek z wąsem robiący młynki.


Były też symulatory gier w nogę jak dla mnie za dużo bohaterów.


ELEVATOR -
to było w wielu salonach ale nikt w to nie grał


DOWILD
fajny pomysł ale przegadane


DIGDUG
kop, zbieraj złoto i dmuchaj przeciwników (dosłownie)



DEFENDER
Te dźwięki było słychać 100m od salonu. Minimalistyczna strzelanka z zawiłą nawigacja -lubiane.


KONGO
A to kolejna krucjata przeciwko małpie. Tym razem powód błahy - trzeba nauczyć ją dobrego wychowania - jak można komuś podpalić dupę podczas snu. Dzielny traper postanawia zabić dowcipnisia.


COMMANDO -
ta gra nauczy cię ruszać dżojem tak szybko jak fajerem - ekran wypełniony wrogiem i pociskami. jestem w to dobry!


Zła małpa kontra dobry wąsacz.


to taka gastronomiczna jazda w składanie hamburgerów - patrzcie uczcie się gotować.


minimal  na nieboskłonie - ja tego nieczaiłem ale miała swoich mistrzów - cały czas zajęta.


BOMBJACK
pierwszy raz widziałem w grze takie ładne rysunki byłem w szoku. Sama gra super - na
spectrum to był megahit


GOLDENAXE
- nawalanka fantazy z dosiadaniem zwierząt. klimat, super grafika, walka - hit


Popeye
Klasyka - platformowa zręcznościówka z trzema planszami. Rywalizacja o laskę.



MISSILE
Grafika na poziomie informatycznym Ale gra totalnie grywalna. Ciekawostką było użycie do sterowanie stalowej kuli wielkości melona.


Moonpatrol
Rewelacja z zajebistą muzą ;). Ta gra była na wielu platformach. Prosta, wciągająca - kto jej nie zna?


MetalSlug
Japońska rzeźnia a słodko. Takiej ilości bajerów nigdy niewidziałem. sama gra to rodzaj platformówki z ostrą strzelaniną. Bosi potrafią być więksi dwa razy od ekranu.


NiteDriver
graficzny minimal - pierwszą grą był pinpong a ta wygląda na drugą.


MoonCresta
strzelanka z rodziny phoenixowych. Bajer jest taki że po przejściu levelu dostajesz statek który możesz złączyć ze swoim - nie jest to proste a można stracić wszystko.

GAME OVER - INSERT COIN

autor: dod

Sortuj rosnąco | Sortujuj malejąco

bardzo fajne poczciwe gry w które grałem za małolata na salonach gier,prosze o udzielenie mi informacji gdzie moge je ściągnąć.dziękuje

1. ARTUR artur.aqq@op.pl  2006/10/11 22:59

pogrzeb w necie a znajdziesz

2. dosiu   2006/10/12 13:28

Dla ułatwienia dodam że do grania służy emulator MAME32 a gry to tak zwane ROMy.

3. dom   2006/10/13 12:28

jak włodzić tą gre MetalSlug klasyka street fajtingu !!!!!!!!!!!!!!:-):)

4. jarek sobiecki ;jaro jareksobiecki@wp.pl  www.agame.com2006/10/21 11:37

www.rom-world.com

5. ktokolwiek   2007/02/02 17:06

nie wiem jak uruchomić name 32

6. darek   2007/02/25 16:06

czy ktoś wia ?

7. darek   2007/02/25 16:07

nie chce przynudzać ale pare gierek nie ma tytulu a ja nie pamietam ostatni raz gralem w nie majac 15 lat czyli 17lat temu ehh pamiec zawodzi chodzi mi dokładnie o 7 gre od góry o Kung-FU:) dzieki z gory

8. Quadro   2007/03/28 20:40

Imię, Nazwisko, Ksywa :e-mail:www:
Komentarz:
Treść z obrazka:

Wpisz tekst z obrazka

Wyślij
 © 1998 - 2006 BędzinBeat